Lyrics
[verse]
Dawno, dawno temu, w lesie z metalu
Żył sobie wilk zrobiony z żelaza
Nie znał strachu, nie znał żalu
Chodził po lesie, gdzie nikt nie miał odwagi wchodzić za nim, wzdłuż i wszerz
[verse]
Ludzie mówili, że jest straszny, groźny
Że pożera wszystko, co stanie mu na drodze
Ale nikt nie wiedział, że w środku jest różny
Że pod pancerzem serce bije, może i on szuka drogi
[chorus]
Bajka o żelaznym wilku, co żyje w metalowym lesie
Bajka o żelaznym wilku, którego wszyscy się boją
Ale może pod tą zbroją coś się kryje, coś się niesie
Może żelazny wilk też chce być kochany, też chce mieć swoją
[verse]
Pewnego dnia mała dziewczynka
Nie uciekła, spojrzała mu prosto w oczy
Zobaczyła, że to nie potwór, tylko istota jedynka
Samotna, zagubiona, w świecie, który jej złowroga
[chorus]
Bajka o żelaznym wilku, co żyje w metalowym lesie
Bajka o żelaznym wilku, którego wszyscy się boją
Ale może pod tą zbroją coś się kryje, coś się niesie
Może żelazny wilk też chce być kochany, też chce mieć swoją
[bridge]
Czasem to, co straszne z zewnątrz
Kryje w środku najczulsze serce
Trzeba tylko odwagi, by zajrzeć do wnętrza
I zobaczyć prawdę, nie strach, nie zwierciadło fałszywe
[chorus]
Bajka o żelaznym wilku skończyła się inaczej
Niż wszyscy myśleli, niż głosiła legenda
On już nie jest sam, dziewczynka go zobaczy
Takim, jakim jest naprawdę, bez maski, bez pęt