Lyrics
[verse]
Chodzi ulicą człowiek dziwny trochę
Na głowie liść, jesienny, złoty
Nikt nie wie, czemu go nosi, po co
Ale on się uśmiecha, wolny od kłopotów
[verse]
Dzieci go pytają: "Czemu masz ten liść?"
On odpowiada: "Bo mi z nieba spadł, przypadkiem"
"Może to znak, może to mój los, mój list
Od jesieni, od wiatru, od świata za oknem"
[chorus]
Człowiek z liściem na głowie idzie przez miasto
Nie przejmuje się tym, co inni powiedzą
Człowiek z liściem na głowie, jego serce jasne
Bo bycie sobą to najlepsza odzież
[verse]
Ludzie się śmieją, ludzie wytykają palcem
Ale on idzie dalej, z głową podniesioną
On wie, że różnić się nie znaczy być gorszym walcem
Tylko inną melodią, inną barwą, wyzwoloną
[chorus]
Człowiek z liściem na głowie idzie przez miasto
Nie przejmuje się tym, co inni powiedzą
Człowiek z liściem na głowie, jego serce jasne
Bo bycie sobą to najlepsza odzież
[bridge]
Może i my potrzebujemy liścia
Znaku, który przypomni, kim naprawdę jesteśmy
Może odwaga to nie wielka bitwa
Ale mały gest, który nas czyni nami samymi
[chorus]
Człowiek z liściem na głowie uczy nas czegoś
Że warto być inny, że warto być sobą
Człowiek z liściem na głowie, on wie najwięcej
O wolności, o pięknie bycia taką, jaką jest się z osobna