Lyrics
Idę piechotą do lata, krok za krokiem,
Zostawiam zimę za sobą, z każdym swym rokiem.
Droga jest długa, ale idę bez pośpiechu,
Wierzę, że lato czeka gdzieś na mnie w oddechu.
Mijam pola, mijam wioski i miasta,
Każdy dzień drogi jest jak nowa gwiazda.
Nie liczę kilometrów, liczę tylko chwile,
Idę piechotą do lata, choć droga jest mile.
Piechotą do lata, przez deszcz i przez słońce,
Piechotą do lata, choć nogi już mdleją gorące.
Wiem, że tam dojdę, choć droga daleka,
Piechotą do lata, lato na mnie czeka.
Czasem pada deszcz, czasem świeci słońce,
Ale ja idę dalej, moje serce gorące.
Wspomnienia niosę w plecaku, lekkim jak piórko,
Idę piechotą do lata, moją własną trasą.
Piechotą do lata, przez deszcz i przez słońce,
Piechotą do lata, choć nogi już mdleją gorące.
Wiem, że tam dojdę, choć droga daleka,
Piechotą do lata, lato na mnie czeka.
Może kiedyś zapomnę, ile było mil,
Ale nie zapomnę tej drogi i tych chwil.
Piechotą do lata, przez deszcz i przez słońce,
Piechotą do lata, choć nogi już mdleją gorące.
Wiem, że tam dojdę, choć droga daleka,
Piechotą do lata, lato na mnie czeka.