Lyrics
Szare chmury wiszą nad miastem
Deszcz od rana pada bez końca
Ja siedzę sam przy oknie i czekam
Aż przyjdzie choć promyk słońca
Wszystkie kolory zbladły w tym roku
Wszystkie melodie brzmią jak ta sama nuta
Potrzebuję czegoś, co mnie rozgrzeje
Zanim ta zima serce zakuje
Podaruj mi trochę słońca
Choć jeden promień w dłonie złóż
Podaruj mi trochę ciepła
Zanim ten chłód mnie w sobie złóż
Wiem, że gdzieś za tymi chmurami
Wciąż świeci to samo, dawne światło
Tylko muszę poczekać cierpliwie
Aż wiatr rozgarnie szare zwątpienie
Podaruj mi trochę słońca
Choć jeden promień w dłonie złóż
Podaruj mi trochę ciepła
Zanim ten chłód mnie w sobie złóż
Może to ty jesteś moim słońcem
Może to twój uśmiech mnie ogrzeje
Nie potrzebuję nieba bez chmur
Wystarczy, że przy mnie zostaniesz
Podaruj mi trochę słońca
Choć jeden promień w dłonie złóż
Podaruj mi trochę ciepła
Zanim ten chłód mnie w sobie złóż