Lyrics
[verse]
Dzwonię do ciebie, ale linia głucha
Trzeci raz wykręcam ten sam numer
Gdzieś w kablach miasta grzebie moja sprawa
Sygnał ginie, jakby wpadał w tunel
[verse]
Setki drutów nad dachami miasta
Niosą słowa, które nic nie znaczą
Ktoś się śmieje, ktoś przeklina cicho
Wszyscy razem w tę samą noc się wpłaczą
[chorus]
Telefony, telefony dzwonią
Głosy giną w plątaninie drutów
Telefony, telefony wołają
A ja czekam na jeden krzyk z powrotu
[verse]
Centrala milczy, operator śpi
Numer zajęty, numer nieosiągalny
Może to lepiej, że nie usłyszę
Tego, co mówisz mi, gdy jestem walny
[chorus]
Telefony, telefony dzwonią
Głosy giną w plątaninie drutów
Telefony, telefony wołają
A ja czekam na jeden krzyk z powrotu
[bridge]
Odłóż słuchawkę, zanim powiesz za dużo
Odłóż słuchawkę, zanim runie mur
Może milczenie powie więcej prawdy
Niż wszystkie słowa z tamtych drutów gór
[chorus]
Telefony, telefony dzwonią
Głosy giną w plątaninie drutów
Telefony, telefony wołają
A ja czekam na jeden krzyk z powrotu