Lyrics
W żółtych płatkach dni się zbieram
Jak kwiat, co więdnie i znów kwitnie
Każdy poranek to inna barwa
Każdy zachód to inne przeżycie
Syntezator gra w rytmie serca
Neon miga za oknem mego pokoju
Szukam siebie wśród tych wszystkich dni
Które mijają w dziwnym spokoju
W żółtych płatkach dni odnajduję siebie
W żółtych płatkach dni płynę jak rzeka
W żółtych płatkach dni zostaje moje imię
Nawet gdy pora zapomnienia czeka
Ktoś mówi mi, że czas nie czeka
Ktoś mówi, że trzeba biec do przodu
Ale ja wolę zatrzymać chwilę
I schować ją w płatku żółtego ogrodu
W żółtych płatkach dni odnajduję siebie
W żółtych płatkach dni płynę jak rzeka
W żółtych płatkach dni zostaje moje imię
Nawet gdy pora zapomnienia czeka
Może to tylko chwile, ulotne jak wiatr
Może to tylko barwy, co gasną o zmierzchu
Ale ja zbieram je wszystkie do serca
By nie zgubić się w tym pustym powietrzu
W żółtych płatkach dni odnajduję siebie
W żółtych płatkach dni płynę jak rzeka
W żółtych płatkach dni zostaje moje imię
Nawet gdy pora zapomnienia czeka