Lyrics
[verse]
Mówili nam, że będzie inaczej
Że za rogiem czeka lepszy świat
Czekaliśmy cierpliwie, w milczącej rozpaczy
A świat się nie zmienił, mija kolejny rok, znów lat
[verse]
Witryny pełne, ale kieszeń pusta
Reklamy krzyczą, obiecują raj
Ale to ulica, nie żadna złota trasa
To beton, kurz i codzienny kraj
[chorus]
To nie jest ziemia obiecana
Nikt nam jej tu nie da za darmo
Sami musimy budować od rana
Własnymi rękami, uparcie i twardo
[verse]
Widziałem twarze zmęczone, szare
Widziałem oczy pełne starych snów
Ale gdzieś w środku wciąż tli się wiara
Że jutro będzie inaczej, na nowo
[chorus]
To nie jest ziemia obiecana
Nikt nam jej tu nie da za darmo
Sami musimy budować od rana
Własnymi rękami, uparcie i twardo
[bridge]
Nikt nie przyjdzie, nikt nas nie zbawi
Tylko my sami, krok po kroku
Może nie dziś, ale kiedyś nas wsławi
Ta droga, którą idziemy bez odwrotu
[chorus]
To nie jest ziemia obiecana
Ale zrobimy z niej dom, uwierz mi
Sami, od samego rana
Zbudujemy to, o czym śnimy w nocy